W poprzednim tygodniu uczniowie klas 5b i 6b świętowali Dzień Fibonacciego – czyli dzień, w którym matematyka stała się… sztuką! Dzieci poznały tajemniczy ciąg liczbowy Fibonacciego, odkryły, że kryje się on w naturze, a spirale nie są jedynie ozdobą ślimaka. Okazało się, że podobne kształty można znaleźć w szyszkach, słonecznikach, muszlach, a nawet w wirujących galaktykach. Matematyka nagle przestała być tylko zadaniem w zeszycie — zaczęła wyglądać jak prawdziwe dzieło sztuki!

Największym wyzwaniem dnia było rysowanie spirali Fibonacciego. Każdy uczeń został małym geometrycznym twórcą, z linijką w jednej dłoni i cyrklem w drugiej (czasem nie do końca współpracującym 😉). Rysowanie delikatnych, równych łuków wymagało cierpliwości, skupienia i odrobiny wiary, że „tym razem wyjdzie idealnie!”. I wyszło — a każdy kolejny fragment spirali wyglądał coraz piękniej.
Podczas lekcji uczniowie rozwijali:

myślenie przestrzenne – planując rozmieszczenie figur na kartce
sprawność manualną – pracując z linijką i cyrklem
precyzję i cierpliwość – starannie kreśląc kolejne fragmenty spirali
umiejętność analizowania i planowania kolejnych kroków – analizując, skąd biorą się kolejne liczby w ciągu
kreatywność i wyobraźnię – tworząc prace nawiązujące do muszli, roślin i wzorów z natury

Mimo trudności uczniowie wykazali się wytrwałością, a każda kolejna linia była pewniejsza niż poprzednia. Dzieci szybko odkryły, że matematyka to nie tylko liczby, lecz także kompozycja, rytm i piękno, a satysfakcja z dobrze wykonanego łuku — ogromna.
Pracę uczniów można podziwiać w kąciku zabaw.

Justyna Adamczyk